Znajdowanie linków bez rozszerzeń
Chcę Ci opowiedzieć o funkcji, na której się uzależniłam, ponieważ rozwiązuje problem, który wcześniej mnie całkowicie blokował.
Linki, które nic mi nie mówiły
W większości przypadków pliki na stronie internetowej łatwo dostrzec. Link kończy się rozszerzeniem .pdf, .jpg lub .csv, a każde przyzwoite narzędzie potrafi go zidentyfikować. Download All Files skanuje stronę, wyświetla to, co znajduje, i ściągam wszystko w kilku kliknięciach.
Ale czasami trafiłam na stronę, która gra według innych reguł. Linki wyglądają jak zwykłe adresy internetowe, to po prostu ścieżka z serią cyfr lub liter i żadnym rozszerzeniem. Nie ma .pdf na końcu, żadnego wskazania co się za nimi kryje. Dla zwykłego narzędzia pobierającego takie linki wyglądają jak zwykłe strony, nie jak pliki warte pobrania. Są więc pomijane, a moja lista wraca pusta, mimo że wyraźnie widzę dokumenty na ekranie.

Dlaczego tak się dzieje
Przyczyna to tak zwane pliki generowane na żądanie. Dokument nie czeka gotowy na serwerze. Tworzy się w momencie, gdy klikniesz link. Do tego czasu nie ma nic z nazwą pliku czy rozszerzeniem do wykrycia. Link jest bardziej jak polecenie “utwórz mi ten plik”, niż wskaźnik do już istniejącego pliku.
To powszechne na portalach rozliczeniowych, w systemach raportowania i na każdej stronie tworzącej dokumenty z bazy danych. To również dokładnie sytuacja, w której pobieranie zbiorcze byłoby najbardziej pomocne, i dokładnie tam, gdzie większość narzędzi się poddaje.
Co robi Deep Search
Tu właśnie pojawia się Deep Search. Zamiast tylko czytać oczywiste linki do plików, szuka głębiej. Otwierasz rozszerzenie na stronie, klikasz Deep Search, i sprawdza każdy link, aby zobaczyć czy za nim czeka prawdziwy plik. Linki, które okazują się dokumentami, obrazami lub arkuszami kalkulacyjnymi, trafiają na twoją listę, nawet jeśli sam link nie dał żadnego wskazania.
Wciąż pamiętam pierwszy raz, gdy to spróbowałam. Byłam na jednym z tych upartych portali, patrząc na pliki, które mogłam otwierać pojedynczo, ale nie mogłam pobierać zbiorczo. Uruchomiłam Deep Search, czekałam chwilę, i tam były one, każdy plik ustawiony w kolejce i gotowy do pobrania razem. Zadanie, które zajęłoby mi całe popołudnie, zostało wykonane w mniej niż minutę.
Bezpieczne, bo zostaje na twoim komputerze
Najważniejsza dla mnie jest część jak to działa. Deep Search działa lokalnie, bezpośrednio na moim komputerze. Nic nie jest wysyłane na jakiś zewnętrzny serwer do sprawdzenia. Gdy pliki są prywatne, a w mojej pracy zwykle są, to nie jest mały szczegół. Nigdy nie chciałabym, aby poufne dokumenty przechodzą przez stronę trzecią tylko po to, żeby narzędzie mogło zrozumieć co to są. Z Deep Search nie muszę się tym martwić, a ponieważ rozszerzenie działa tylko gdy je otworzę, nie ma ukrytej aktywności w tle.
Kilka szczerych uwag
Deep Search jest dokładne, więc trwa nieco dłużej niż zwykłe skanowanie. Musi sprawdzić każdy link jeden po jednym, co ma sens biorąc pod uwagę wykonywaną pracę. Na stronie z wieloma linkami daję mu chwilę. Dla mnie ta wymiana jest łatwa. Krótkie czekanie lepsze niż godzina klikania.
Lubię też, że wersja podstawowa jest bezpłatna, więc możesz spróbować bez płacenia czegokolwiek.
Nie potrzebuję Deep Search na każdej stronie. Zwykłe skanowanie sprawdza się dobrze na większości serwisów. Ale na tych stronach, gdzie linki wyglądają na nonsens i nic się nie pojawia, to ta funkcja wyciąga mnie z kłopotu.